Dziś obiecane rozwiązanie problemu z czwartku (zobacz).
Dowód, że 1=2 jest sofizmatem, czyli rozumowaniem pozornie poprawnym, zawierającym jednak starannie ukryty błąd. Na Facebooku można znaleźć komentarz, że jak się najpierw obliczy to, co w nawiasach, to do takiej dziwnej równości się nie dojdzie. Jest to prawda. Sztuczka polega na tym, że pod koniec wyciągamy pierwiastek z czegoś do kwadratu. Otóż, gdy jakąś liczbę do kwadratu podnosimy, tracimy informację o jej znaku. Na przykład 22 jest równe tyle samo co (-2)2, czyli 4. Gdybyśmy chcieli "się cofnąć" pierwiastkując, nie dostaniemy -2, ale wartość bezwzględną (moduł) z -2 czyli 2.
U nas ostatnie przejścia będą więc wyglądały tak:
Czyli
co oczywiście nigdy nie doprowadzi nas do wniosku, że 1=2.
MATEMATYKA KOREPETYCJE GDAŃSK PRUSZCZ GDAŃSKI CIEKAWOSTKI MATEMATYCZNE BLOG MATEMATYCZNY
MATEMATYKA KOREPETYCJE GDAŃSK PRUSZCZ GDAŃSKI CIEKAWOSTKI MATEMATYCZNE BLOG MATEMATYCZNY



Sebastian Janczy


