Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowód. Pokaż wszystkie posty

Euklides i jego matematyczny bestseller



W dzisiejszym wpisie cofniemy się o ponad 2.300 lat w przeszłość do kulturowego, handlowego i naukowego centrum ówczesnego świata - egipskiego portu, Aleksandrii. Miasto to, założone według starożytnych historyków w 332 roku przed naszą erą przez Aleksandra Macedońskiego na gruzach osady Rakotis, wydało wielu uczonych i filozofów, w tym, najbardziej chyba znanego w dziejach matematyka - Euklidesa. Paradoksalnie, wiemy o nim niewiele, choć wpływ jaki wywarł na ludzką cywilizację jest nie do przecenienia.

Euklides urodził się w Aleksandrii ok. 325 r. p.n.e., a zmarł ok. 265 r. p.n.e. Najprawdopodobniej odebrał wykształcenie w Akademii Platońskiej w Atenach, choć historycy nie mają co do tego pewności.

Co sprawiło, że imię Euklidesa przez ponad dwa tysiące lat znane było każdemu adeptowi matematyki z Europy Zachodniej, a także, choć tu już w mniejszym zakresie, ze świata arabskiego?

Otóż jest on autorem najbardziej znanego dzieła matematycznego: Elementów geometrii, zwanego po prostu skrótowo Elementami. Traktat ten, składający się z trzynastu ksiąg, uznawany głównie jako podręcznik do geometrii, zawiera pokaźną część wiedzy i matematycznych osiągnięć starożytnego świata. Elementy na przestrzeni lat doczekały się ponad tysiąca różnych wydań, co plasuje je na drugim miejscu "listy bestsellerów wszech czasów" zaraz za Biblią. Podobnie jak Biblia zresztą były jedną z pierwszych ksiąg wydanych drukiem.

Budowle starożytnego portu - Aleksandrii

Tym co wyróżniało Elementy na tle ówczesnych publikacji i stanowiło istotną nowość, było wprowadzenie dowodu matematycznego. Euklides nie uznawał prawdziwości żadnego matematycznego stwierdzenia, jeżeli nie było ono poparte ciągiem logicznych wywodów - sekwencji praw będących konsekwencją stwierdzeń uznanych wcześniej za prawdziwe.

Proces dowodzenia musi się jednak gdzieś rozpoczynać. Pewne stwierdzenia musimy zatem uznać za podstawowe i oczywiste. Takie fundamentalne, przyjmowane bez dowodu, założenia nazwał Euklides w swoim dziele postulatami, a we współczesnej matematyce znane są jako aksjomaty teorii matematycznych.

Najbardziej znany w historii układ aksjomatów, to właśnie pięć postulatów Euklidesa. Cztery pierwsze we współczesnym polskim tłumaczeniu Elementów brzmią:

1. Można poprowadzić prostą od któregokolwiek punktu do któregokolwiek punktu.
2. Ograniczoną prostą można przedłużyć nieskończenie.
3. Można zakreślić okrąg z któregokolwiek punktu jako środka dowolną odległością.
4. Wszystkie kąty proste są między sobą równe.

Piąty postulat, ze względu na swoją skomplikowaną budowę, przysporzył matematykom minionych epok wielu problemów. Uważali oni bowiem, że ze względu na swoją formę, wynika on z pozostałych czterech aksjomatów, czego bezskutecznie próbowali dowieść. Dopiero w XIX wieku udało się wykazać, że nie zależy on w żaden sposób od pozostałych. Jego treść w oryginalnej wersji brzmi:

5. Jeżeli prosta przecinająca dwie proste tworzy z nimi kąty jednostronnie wewnętrzne o sumie mniejszej niż dwa kąty proste, to te dwie proste przedłużone nieskończenie przecinają się po tej stronie, po której znajdują się kąty o sumie mniejszej od dwóch kątów prostych.

Nie sposób polemizować z opinią, że nie jest on ani tak prosty, ani tak oczywisty jak pozostałe. Istnieje jednak wiele stwierdzeń równoważnych piątemu postulatowi, w tym najpowszechniej znana szkolna jego wersja:

5'. Przez punkt nieleżący na prostej można poprowadzić tylko jedną prostą równoległą do danej prostej.

Cała znana nam doskonale geometria, to rezultat przyjęcia Euklidesowych postulatów, a więc wykładana w szkołach od przeszło dwóch tysięcy lat geometria Euklidesowa.
Elementy na papirusie z III wieku

Na zakończenie zastanówmy się nad pewnym myślowym eksperymentem: Skoro aksjomaty teorii matematycznych przyjmujemy jako oczywiste bez dowodu, to moglibyśmy również jako oczywiste przyjąć ich zaprzeczenia. W 1830 roku rosyjski matematyk Nikołaj Łobaczewski zastąpił, idąc tym tropem, piąty postulat jego zaprzeczeniem:

~5. Przez dowolny punkt nieleżący na danej prostej przechodzą co najmniej dwie różne proste nie mające wspólnych punktów z tą prostą

tworząc całkiem nową, sprzeczną z naszą intuicją geometrię hiperboliczną, w której na przykład suma rozwartości kątów trójkąta jest mniejsza niż 180 stopni. Można również oprzeć się jedynie na czterech pierwszych aksjomatach. Otrzymamy wtedy tak zwaną geometrię absolutną.
Ale to już temat na całkiem inną okazję.

Polski tekst Elementów Euklidesa można znaleźć TUTAJ.


1 nie równa się 2 (rozwiązanie problemu)


Dziś obiecane rozwiązanie problemu z czwartku (zobacz).

Dowód, że 1=2 jest sofizmatem, czyli rozumowaniem pozornie poprawnym, zawierającym jednak starannie ukryty błąd. Na Facebooku można znaleźć komentarz, że jak się najpierw obliczy to, co w nawiasach, to do takiej dziwnej równości się nie dojdzie. Jest to prawda. Sztuczka polega na tym, że pod koniec wyciągamy pierwiastek z czegoś do kwadratu. Otóż, gdy jakąś liczbę do kwadratu podnosimy, tracimy informację o jej znaku. Na przykład 22 jest równe tyle samo co (-2)2, czyli 4. Gdybyśmy chcieli "się cofnąć" pierwiastkując, nie dostaniemy -2, ale wartość bezwzględną (moduł) z -2 czyli 2.

U nas ostatnie przejścia będą więc wyglądały tak:
Czyli

co oczywiście nigdy nie doprowadzi nas do wniosku, że 1=2.

MATEMATYKA KOREPETYCJE GDAŃSK PRUSZCZ GDAŃSKI CIEKAWOSTKI MATEMATYCZNE BLOG MATEMATYCZNY

Burzymy podstawy matematyki, czyli 1=2


Nie tak dawno na blogu mogliśmy przeczytać, że 0,(9)=1 (zobacz). Jak się okazało, jest to dobrze udowodniona matematyczna prawda, choć wydaje się paradoksalna.

Dzisiaj pójdźmy krok dalej.
Czasami wśród różnych zapisków i notatek można natknąć się na burzące podstawy matematyki dowody. Oto jeden z nich. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i podstawowym prawom matematyki przedstawia on rozumowanie prowadzące do konkluzji, że 1=2.


O co tu chodzi i co jest nie tak? A może naprawdę 1=2?

Odpowiedź już w kolejnym artykule! (zobacz)


MATEMATYKA KOREPETYCJE GDAŃSK PRUSZCZ GDAŃSKI CIEKAWOSTKI MATEMATYCZNE BLOG MATEMATYCZNY

0,(9) i 1, czyli zaskakująca równość


Ułamki okresowe, jak wiemy to takie, w których rozwinięciu dziesiętnym jakaś cyfra lub ciąg cyfr od pewnego miejsca powtarza się w nieskończoność. Tak na przykład ułamek 2/3 może być zapisany jako 0,66666... czyli 0,(6).
Poniżej zobaczymy przedziwną własność ułamka 0,(9). Okazuje się bowiem, że zgodnie ze wszystkimi prawami matematyki jest on równy 1!

Jak to udowodnić?

Załóżmy, że ten ułamek jest równy jakiemuś x.
Mamy zatem:

x=0,(9)

Zapiszmy to w taki sposób:

x=0,99999...

Teraz sztuczka! Pomnóżmy obie strony tego równania przez 10.
Przy mnożeniu przez dziesięć przesuwamy przecinek o jedno miejsce w prawo, dostaniemy więc:

10x=9,99999...

Teraz kolejna sztuczka! Odejmijmy od obu stron x.
Mamy:

10x-x=9,99999...-x

Z lewej strony mamy 9x ale przecież na początku ustaliliśmy, że x to 0,99999...
Nasze równanie wygląda więc tak:

9x=9,99999...-0,99999...

Czyli:

9x=9

Gdy podzielimy obustronnie przez 9 wyjdzie nam:

x=1

Rzućmy okiem na sam początek: mamy x=0,(9).

Wydaje się to niemożliwe, a jednak:

0,(9)=1

Jest to jeden z kilku dowodów tej równości. Można na przykład przedstawić liczbę 0,(9) jako sumę szeregu geometrycznego i też w rezultacie dostaniemy 1.

Jak to się dzieje, że ten absurdalny pozornie fakt jest dobrze udowodnioną prawdą matematyczną?
Cóż, jednym z powodów jest nasze postrzeganie granic i nieskończoności. Intuicyjnie jesteśmy skłonni przypuszczać, że 0,(9) jest mniejsze od 1, bo w nieskończonym ciągu dziewiątek mimo wszystko, którąś chcielibyśmy widzieć jako ostatnią. Dopiero gdy zrozumiemy czym granica w nieskończoności jest, sprawa wyda się oczywista. Ale to już trochę wyższa matematyka, którą nie mam zamiaru Cię tutaj zanudzać.

MATEMATYKA KOREPETYCJE GDAŃSK PRUSZCZ GDAŃSKI CIEKAWOSTKI MATEMATYCZNE BLOG MATEMATYCZNY

 
Design by Wordpress Theme | Bloggerized by Free Blogger Templates | coupon codes